Gdzie pracują nasze instalacje
Każdy z tych obiektów miał inne wymaganie wyjściowe. Raz był to proces, który nie znosi wahań wilgotności, raz temperatura kilkadziesiąt stopni poniżej zera, a raz zwykła hala, w której po prostu musi dać się pracować. To trzy różne instalacje, mimo że wszystkie trzy nazywają się HVAC.
RCKIK Katowice – komory mroźnicze do przechowywania krwi i osocza
Automatyczne komory przechowywania krwi i osocza, pracujące w zakresie od −32 °C do −35 °C.
Nasz zakres: dobór rozwiązania i technologii, systemy chłodnicze oraz obudowy komór mroźniczych. Automatyka składowania była poza naszym zakresem.
W tym przedziale temperatur o powodzeniu decyduje nie moc chłodnicza, tylko trzy rzeczy, które ujawniają się dopiero po kilku tygodniach pracy: szczelność układu, ciągłość izolacji i paroizolacji w obudowie oraz sposób prowadzenia odszraniania. Każdy mostek termiczny w obudowie komory zbiera na sobie lód, a lód nie znika sam – rośnie, aż zacznie przeszkadzać.
Obiekt o takim profilu nie może pozwolić sobie na nieplanowany postój, bo przerwa w utrzymaniu temperatury oznacza utratę zawartości komory. Dlatego układ dobiera się z założeniem, że któryś element kiedyś odmówi posłuszeństwa, i że instalacja musi to przetrwać.
Ten rodzaj instalacji – chłodzenie, komory mroźnicze i chłodnictwo niskotemperaturowe – opisujemy szerzej przy klimatyzacji przemysłowej.
Extruzja Sosnowiec – kontrolowane środowisko
Utrzymanie parametrów powietrza na poziomie 25 °C i 50 % wilgotności względnej.
Kontrola wilgotności to inna instalacja niż klimatyzacja. Układ musi jednocześnie chłodzić, osuszać i dogrzewać – bo powietrze osuszone przez wychłodzenie trzeba potem podgrzać z powrotem do temperatury zadanej. Sterowanie pracuje więc na dwóch parametrach naraz, a nie na jednym, i to one decydują o doborze centrali, a nie sama moc chłodnicza.
Tam, gdzie wilgotność wpływa na proces albo na właściwości materiału, stabilność jest ważniejsza niż wartość średnia: 50 % przez cały czas jest warte więcej niż 50 % w średniej dobowej.
Więcej o tym, jak dobieramy instalacje utrzymujące temperaturę i wilgotność jednocześnie: klimatyzacja przemysłowa.
JagoPro Jaworzno – wentylacja biurowca i laboratorium
Wentylacja części biurowej oraz pomieszczeń laboratoryjnych wraz z dygestoriami.
Dwa układy o zupełnie różnej logice pod jednym dachem. W biurze liczy się komfort, cicha praca i odzysk ciepła. W laboratorium liczy się pewny wyciąg z dygestoriów, bilans powietrza nawiewanego i wywiewanego oraz utrzymanie podciśnienia względem korytarza – tak, żeby powietrze zawsze płynęło do laboratorium, a nie z niego.
Dygestorium zmienia też sposób projektowania nawiewu: strumień powietrza nie może zaburzać przepływu w oknie roboczym, bo wtedy wyciąg przestaje spełniać swoją funkcję, mimo że wentylator pracuje.
Wentylację laboratoriów i dygestoriów opisujemy na stronie wentylacji przemysłowej.
Amiblu Poland – wentylacja hali produkcyjnej
Wentylacja ogólna hali produkcyjnej.
Na obiekcie tej skali najwięcej zależy od rozprowadzenia powietrza. Instalacja ma wymieniać powietrze tam, gdzie pracują ludzie i maszyny, a nie napełniać przestrzeń pod dachem – a to jest kwestia rozmieszczenia i doboru nawiewników, nie wydajności centrali. Hala z poprawnie policzoną wydajnością i źle rozprowadzonym powietrzem jest dokładnie tak samo nieznośna jak hala bez wentylacji.
Jak liczymy wydajność i rozprowadzenie powietrza w halach, piszemy przy wentylacji przemysłowej.
Pozostałe obiekty
- Hala Produkcyjna Sosnowiec
- Hala maszyn
- Kabina do dezynfekcji termicznej w Gobarto S.A.
Planujesz podobną instalację?
Opisz obiekt i to, co ma osiągnąć instalacja – odpowiemy, co da się zrobić i w jakim terminie. Zajmujemy się zarówno samą dokumentacją, jak i generalnym wykonawstwem, w którym za projekt, montaż i odbiory odpowiada jeden podmiot. Przejdź do kontaktu albo zadzwoń: +48 32 450 56 66.